Piotrkowski Klub Sportowy POLONIA Piotrków Trybunalski

Patrząc na wszystkie wyniki zespołu z Buczka to żaden zespół w lidze nie wykorzystał na zespole Tomasza Kmiecika ,,planu Barbarossy”, czyli strzelenia szybkiego gola i dobicia rywala jeszcze w pierwszej połowie.

Ten plan ziściła Polonia w pierwszych 11 minutach spotkania. Pressing, nieustępliwość i wykończenie akcji pokazane przez gości sprawiło, że gospodarze mieli problem z wyjściem choćby z własnej połowy. W 3 minucie szybką akcję golem otwierającym wynik spotkania zdobył Krystian Wojtczak, który nie poprzestał i po naporze ze strony polonistów strzelił drugiego gola w 11 minucie, ponieważ wcześniej piotrkowianie razili nieskutecznością, ale próbowali dalej co sprawiało, że mecz do 36 minuty, kiedy to zespół z Buczka strzelił bramkę kontaktową. Wtedy goście przeszli do obrony wyniku co się udawało i pierwsza połowa po ostrych faulach zawodników i dwoma żółtymi kartkami  dla zawodników Orkana zakończyła się wynikiem 2:1 dla piotrkowian.

Druga połowa to wymiana nie tylko ofensywy ze strony gospodarzy, ponieważ trener Kmiecik na samym początku wymienił dwóch zawodników, którzy od początku ruszyli do kontrofensywy. Orkan sam próbował zastosować ten sam plan co Polonia w pierwszej połowie jednak, albo piłka leciała ,, Panu Bogu w okno” lub bardzo dobrze spisywał się w bramce Szymon Malicki, który też w niektórych sytuacjach miał mnóstwo szczęścia. Wymiana ciosów trwała do momentu w którym ten kto pierwszy strzeli ten wygra mecz. I tak stało się w 72 minucie kiedy to Jakub Bąbol sprawił, że trener Robert Grzesiuk mógł krzyknąć charakterystyczne:,, MAMY TO!”. Gospodarze po raz kolejny wymienili ogniwa w ofensywie jednak, przyniosło to rezultat w postaci czwartej bramki zdobytej przez Dawida Przybysza w 81 minucie, bo jak mówi piłkarskie porzekadło: ,, nie wykorzystane sytuacje się mszczą” i Polonia spokojnie kontrolowała spotkanie przy stanie 4:1 do 90 minuty, kiedy to sędzia podyktował rzut karny. Orkan zdobył bramkę i mógł doprowadzić do nerwówki w końcówce, bo wcześniej piłkę z linii bramkowej wybili obrońcy gości, ale musieli uznać wyższość przyjezdnych i to piotrkowianie są na trzecim miejscu z 28 punktami  i ze stratą tylko 5 punktów do lidera Warty Sieradz.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: